Ekstremalne zjawiska pogodowe w Polsce

Czy w dzisiejszych czasach pogoda w Polsce może nas zaskoczyć?

     Zjawiska pogodowe to bardzo interesujący temat. Osoby, które na co dzień zajmują się dziedziną związaną z meteorologią mogą powiedzieć wiele ciekawostek. Niestety natura niejednokrotnie pokazała swoje złe oblicze. Konsekwencją tego stanu są duże załamania pogodowe, które prowadzą do powstawania przeróżnych zjawisk.

     Dzięki dość dużemu postępowi technologicznemu bardzo często istnieje możliwość wykrycia danego zjawiska. Oczywiście nie zawsze. Pogoda nie raz zaskoczyła mieszkańców całego świata. Ludność w wielu regionach straciła swój cały dorobek życia. Wielu z nich poniosło śmierć. Są to trudne doświadczenia również jeśli chodzi o podłoże psychiczne. Wiele osób przeprowadza się. Należy pamiętać, że każde miejsce na ziemi może być narażone na różne zjawiska pogodowe.

     Czym jest zjawisko pogodowe? Są to różne, niekoniecznie skomplikowane procesy, które występują w atmosferze. Nie zawsze istnieje możliwość zbadania tych procesów i na wiele pytań nie znamy odpowiedzi.

     Do najpopularniejszych zjawisk pogodowych możemy zaliczyć:

• burze                                 • tsunami

• tornada, huragany             • gradobicia

• trzęsienia ziemi                  • szkwały

Czy ekstremalne pogody pojawiły się w Polsce?

     Polska nie raz doświadczyła najróżniejszych zjawisk pogodowych. Wszystkie z nich niosły za sobą ogromne zniszczenia. Najczęściej są to trąby powietrzne lub burze. Trąby powstają na skutek kilku czynników min:

– zaburzenie cyrkulacji wiatrów w górach,

– silne zjawiska atmosferyczne ze znaczącymi uskokami wiatru.

     W ciągu całego roku takie zjawisko pojawia się w Polsce do kilkunastu razy. Większość trąb nie osiąga większej siły wiatru niż 180km/h. Zazwyczaj pas zniszczeń jest dosyć wąski. Czy można rozpoznać tworzenie się trąby powietrznej? Jak najbardziej. Pierwszym głównym i bardzo widocznym objawem jest obracanie się chmur wokół własnej osi. Następnie przybiera postać lejka.

     Najsilniejsza trąba przeszła nad Polską w 1931 roku. Były to okolice Lublina. Według oficjalnych wyliczeń naukowców wartości porywów wiatru wahały się między 396km/h, a 522 km/h. Wiatr wyrywał drzewa z korzeniami oraz przewracał wagony kolejowe.

     Ekstremalne warunki panowały również w 2004 roku na Śnieżce. Wtedy wartości wiatru osiągały do 345km/h. O śnieżce cały czas mówi się, że jest królową wiatrów.

Burza wielokomórkowa

     Burza wielokomórkowa czy kiedykolwiek spotkaliście się z takim pojęciem? Jest to zjawisko, które łączy kilka burz w różnych stadiach rozwoju. Jedna z nich wystąpiła w Polsce w 2017 roku i przyjęła nazwę bow echo. Dlaczego? Ze względu na swoją konstrukcję. Jest to ułożenie w kształcie łuku. Taki pas osiągnął szerokość 300km. Wiatry wiały w porywach do 150km/h.

     Początek burzy komórkowej miał miejsce w województwie dolnośląskim. To właśnie tam kilka komórek burzowych złączyło się tworząc bow echo. Liczne straty ponieśli rolnicy. Oszacowano zniszczenia około 72 tysięcy hektarów upraw. Straty w województwie pomorskim wyliczono na 2,7 miliarda złotych.

Trzęsienia ziemi

     Polska dotknięta była również drganiami skorupy ziemskiej. Trzęsienie ziemi jest konsekwencją przemieszczania się płyt litosfery we wnętrzu ziemi. Gdy podczas tych ruchów występuje dość mocne naprężenie, dochodzi do trzęsienia. Moc danego trzęsienia pomaga określić skala Richtera lub Europejska Skala Makrosejsmiczna. Obie mają różne skale intensywności.

     Największe trzęsienie w historii Polski przypada na 1443 rok. Zginęło wtedy 30 osób. Zniszczone zostały budynki oraz kościoły. Najbardziej ucierpiały miasta takie jak Kraków, Brzeg czy Wrocław. Intensywność trzęsienia określono jako pustoszące. Wstrząsy były odczuwalne w całej Europie środkowej. Od tamtej pory żadne trzęsienie nie przybrało takiej siły jak w tamtym roku.

     Polska według Państwowego Instytutu Geologicznego jest uznawana za kraj asejsmiczny. Mimo to na przestrzeni tysiąca lat zanotowano ponad 70 trzęsień ziemi, które spowodowały wiele szkód.

Tsunami w Polsce – koloryzowana opowieść czy prawda?

     W okolicach Darłowa oraz Darłówka w 1497 roku rzeczywiście przeszło największe Tsunami. Opisywane było przez mnicha zamieszkującego w klasztorze. Mówił, że gdy woda zniknęła znaleziono wiele ryb, a wiele ludzi poniosło śmierć. Historia mówi również o tsunami opisywanym jako niedźwiedź morski. To nazwa tsunami, które wystąpiło właśnie na Bałtyku. Mówiono wtedy o wielkiej, morskiej powodzi.

     Dzięki możliwości rozwoju wiedzy oraz badaniom naukowcy potwierdzili, że w okolicy min: wybrzeża trzebiatowskiego znaleziono warstwy piasku sięgające do 1400 metrów w kierunku lądu. Warstwa jest grubości około 10 cm i leży na głębokości około 0,5m. Piasek dzięki aktualnej wiedzy naukowców oraz swojej budowie może nam dziś wiele powiedzieć. I tak się stało w tym przypadku. Zawiera on skamieniałości lądowe oraz morskie. Ponadto piasek przeplatany jest z torfem, który prawdopodobnie został zerwany z wierzchnich warstw ziemi.

     Wykonane badania z pewnością potwierdzają wszystkie opowieści oraz zapisy dotyczące tsunami na ziemiach Polskich.

     Podczas jakichkolwiek zjawisk pogodowych zawsze należy pamiętać o bezpieczeństwie. Każdy kraj, nawet Polska może ich doświadczyć. Gdy jesteśmy świadkami takich ekstremalnych wydarzeń powinniśmy zachować spokój i działać w miarę racjonalnie. Dzięki historii jesteśmy świadomi, że w Polsce może wystąpić nawet silne trzęsienie ziemi oraz tsunami. Dlatego zawsze musimy być gotowi na różne scenariusze. Pamiętajmy, że przyroda rządzi swoimi prawami.