Burze na innych planetach

Burza jest zjawiskiem fascynującym ludzkość od zarania czasów. W przeszłości przypisywano jej nadprzyrodzone moce i tłumaczono jej istnienie gniewem bogów i karą za grzechy. W miarę odkrywania tajemnic meteorologii, możemy powiedzieć o burzy coraz więcej. Wiadomo już, że nie jest to wyłącznie ziemskie doświadczenie. Dzięki obecnym w kosmosie satelitom badawczym możemy zaobserwować burze, wyładowania atmosferyczne i cyklony na innych planetach układu słonecznego.

Największa burza jest na Jowiszu

Największa znana burza w Układzie Słonecznym jest na Jowiszu. Ze względu na charakterystyczny wygląd, który możemy dostrzec przy użyciu teleskopu, zwana jest Czerwoną Plamą. Odkrył ją w ten sposób brytyjski astrofizyk Robert Hooke w 1664 roku. Pierwsze zdjęcia tego zjawiska wykonano przy użyciu sondy w 1979 roku.

Początkowo zakładano, że burze na Jowiszu przebiegają podobnie do tych na Ziemi. Jowisz zwany jest gazowym olbrzymem, gdyż jego struktura składa się z gazów, takich jak: wodór, hel, metan i amoniak oraz niewielkiej ilości wody. Przeważająca ilość wodoru (ok. 85%) decyduje o wybuchowym charakterze, gdyż wodór jest doskonałym przewodnikiem elektryczności.

Ciśnienie jądra Jowisza, które jest otoczone przez warstwę płynnego wodoru, wynosi ponad 4 miliony barów. W miarę oddalania się w kierunku powierzchni ciśnienie spada, a obecny wodór w obecności helu przybiera postać gazową. Ta różnica ciśnień jest powodem burz na powierzchni Jowisza. Prędkość wiatru w atmosferze wynosi do 650 km/godz. W miarę zbliżania się w kierunku centrum planety, wiatr ustępuje i spada do zera.

Ostatnio wysłana na Jowisz sonda Juno pozwoliła zaobserwować zjawiska burzowe związane z obecnością wody amoniakowej. Amoniak przyczynia się do topnienia lodu na powierzchni planety. Powstaje wtedy chmura wody i amoniaku. Woda amoniakalna w kontakcie z kryształami lodu przybiera postać lepkich grudek przypominającej strukturą grad. Zjawisku temu towarzyszą liczne rozbłyski. Stwierdzono również, że ilości amoniaku są coraz mniejsze ze względu na jego uwalnianie do atmosfery.

Najbardziej znanym zjawiskiem widocznym przez teleskop jest Wielka Czerwona Plama. Ten wielki cyklon osiąga imponujące rozmiary: 25.000 km długości i 12.000 km szerokości. Obserwacje Czerwonej Plamy dostarczają fascynujących odkryć od półtora wieku. Niektórzy astrofizycy twierdzą, że burza ta zanika, a jej koniec przewidują w 2028 roku.

Najwięcej burz jest na planecie Wenus

Wenus jest najbliżej położona w stosunku do Ziemi. Jest też najlepiej zbadaną planetą, dzięki licznym sondom badawczym.

Atmosfera Wenus jest najbardziej gorącą planetą naszego układu słonecznego i porusza się z prędkością znacznie przewyższającą ruch obrotowy planety. Jej gęstość i temperatura, która dochodzi do 500 st. Celsjusza, jest powodem powstałego efektu cieplarnianego. Równie wysokie jest ciśnienie, bo ponad 90 atmosfer (100 razy więcej niż na Ziemi). 

Sama planeta składa się głównie z dwutlenku węgla ze śladowymi ilościami azotu. Wenus jest spowita wielką chmurą kwasu siarkowego. Fakt ten zdecydował o jej żółtym kolorze. Jest również przyczyną licznych burz z piorunami (w ilości zbliżonej do wyładowań atmosferycznych na Ziemi). Spadające gorące deszcze siarkowe wyparowują błyskawicznie zanim dotrą na jej powierzchnię.

Największe błyskawice są na Saturnie

Saturn jest drugim po Jowiszu gazowym olbrzymem, otoczonym pierścieniem składającym się z lodu i kawałków skał. 

Jądro Saturna składa się z: żelaza, niklu, krzemu i tlenu. Atmosfera jest zbliżona do tej na Jowiszu. Składają się na nią wodór i hel.

Temperatura i ciśnienie wnętrza Saturna są tak wysokie, że nie jesteśmy ich w stanie obecnie zmierzyć. Górne warstwy atmosfery spowite lodem amoniakalnym z dodatkiem gazów: helu i wodoru, osiągają temperaturę -153 st. Celsjusza.

Wiatry na Saturnie wieją z prędkością do 1800 km/godz.

Intensywne błyskawice na Saturnie (10.000 silniejsze niż na Ziemi) są nie tylko widoczne w ciągu dnia, ale też możemy je usłyszeć. Dokonano tego po raz pierwszy przy użyciu sondy NASA w latach 2004-2017.

Występujące niezbyt często burze osiągają zasięg do 300.000 km. Tak zwana sześciokątna burza na północnym biegunie została odkryta w latach 80-tych XX wieku. Ze względu na swój heksagonalny kształt pasjonuje naukowców do dziś i jest przedmiotem dalszych badań.

Najszybsze wiatry wieją na Neptunie

W jądrze Neptuna, składającego się z żelaza, niklu i krzemianu, temperatura osiąga wartość ponad 5.000 st. Celsjusza. Na jego powierzchni dochodzi do -220 st. Celsjusza.  Bardzo wysokie ciśnienie, wynoszące 7 MBar oraz temperatury powodują tworzenie się z metanu pyłów diamentowych, a w konsekwencji diamentowych deszczów. 

Wiatr na Neptunie przekracza prędkość dźwięku i osiąga ponad 2100 km/godz. Wiatry z kolei są przyczyną wielkich burz. Jedna z nich to tzw. Wielka Ciemna Plama przypominającą swoim wyglądem Wielką Czerwoną Plamę na Jowiszu. Chmury poruszające się z ogromną prędkością są przyczyną nowo powstałych cyklonów. Kolejne odkryte burze to Burza Skuter i Mała Ciemna Plama.